dzień dobry

Od pewnego czasu fotografia i jej dziedziny pokrewne stały się moim małym szaleństwem chciałem się z Wami podzielić tym co robię, fotografia stała się moim pamiętnikiem, mapą, dzięki której poznaje siebie, otaczający mnie świat, no i oczywiście ludzi.... serdecznie zapraszam na imię mam Rafał a na nazwisko Babczyński, pozdrawiam wszystkich znajomych i nieznajomych oczywiście także.













niedziela, 28 lutego 2010

Melancholia


wykorzystałem zdjęcie Rebeki do swoich wariacji ...........melancholia.........
widzę ją w niej.......
żeby mi tylko czegoś nie urwała:):)
jak zawsze muzyka która ostatnio mnie bardzo pochłania:)

piątek, 26 lutego 2010

ukradłem globus

Ukradłem globus Maji bo mi się spodobał i nową muzyczkę wstawiłem
następnym razem już będzie jakiś obrazek może:)

środa, 24 lutego 2010

Muzyka

Nie jest tak że się lenię :) siedzę po prostu bardziej w muzyce ostatnio
jak kto lubi to proszę uprzejmie może sobie posłuchać tutej:):):)

Duda-Gracz






Jako że mało co robię ostatnio fotografii i montaży chciałem się podzielić wrażeniami z wystawy Dudy Gracza , którego obrazy zawitały do Szczecina, uważam go za jednego z większych malarzy polskich , wrażenie było piorunujące , szczególnie że nie znałem żadnego z tych dzieł które były na wystawie.
Fotografia oczywiście nie oddaje całego piękna tego malarstwa, ale jakaś namiastka chociaż :):):)

niedziela, 14 lutego 2010

muzyka

Ostatnio siedzę w muzyce
zapraszam do najnowszego kawałka:)

niedziela, 31 stycznia 2010

boso.........


Prawie wcale ostatnio nie fotografuje.......nie ma słońca i zimno.........
dla mnie to najgorszy czas.......
dzisiejszy fotomontaż.....użyłem w nim literek....mogą być nieczytelne ale nie mają być takie ...to element graficzny.......jednak jestem zafascynowany tymi paroma zdaniami które napisała kiedyś Alicja....
tak więc przytoczę je..
........bose nóżki w kołysce pierwsze swe kroki stawiają potem na czworaka ręce im pomagają potem już w pionie w chodziku ubrane przed chłodem dywanu przechodzą po chodniku w kozakach z kożuszkiem do lata a potem kiedy już lato niestety znów na czworaka z garbem na grzbiecie po drodze balkonik pchają do przodu noga za nogą pomału ostatnie kroki stawiają w filcowych kapciach na płozach kołyszą się do zdarcia by bose były... znowu...... znowu......

narobiłem też trochę muzyki
jak ktoś lubi
szukając  aniołów

wtorek, 24 listopada 2009