dzień dobry

Od pewnego czasu fotografia i jej dziedziny pokrewne stały się moim małym szaleństwem chciałem się z Wami podzielić tym co robię, fotografia stała się moim pamiętnikiem, mapą, dzięki której poznaje siebie, otaczający mnie świat, no i oczywiście ludzi.... serdecznie zapraszam na imię mam Rafał a na nazwisko Babczyński, pozdrawiam wszystkich znajomych i nieznajomych oczywiście także.













poniedziałek, 8 czerwca 2009

W tańcu







Uwielbiam fotografować tańczących ludzi, są wtedy prawdziwi jeżeli tańczą na prawdę ,
taniec na prawdę to taki taniec w który wkładamy całych siebie, stajemy się tańcem i tylko tańcem i niema nic więcej, ta dziewczyna poszła na całość było to przy okazji pięknego koncertu ukraińskiej kapeli, po pół godzinie padła, po prostu nie miała sił, ale co wyczyniała przez te pół godziny było niesamowite. Zdjęcia są niedoskonałe no ale warunki były dość trudne......
pozdrawiam

10 komentarzy:

MajaK pisze...

...tańcem określamy siebie....jak byłam młoda uwielbiałam tańczyć....traciłam świat sprzed oczu.....wreszcie....i żyłam tak jak chciałam.......tylko muzyka i ja....:).....
...bardzo pięknie fotografujesz tańczących.....zawsze.....

rdza pisze...

dziękuje Maju:)

Aga pisze...

a widzisz....dlatego nie wiedziałam o co chodzi..a to taniec był no tak ten pan z tyłu w okularach tak mi coś z buzi wyglądał:)
Ludzie w tańcu jeśli szczerzy..wyglądają Pięknie!!!
a zdjęcia pierwsza klasa:)

Kopacz pisze...

Fajne zdjęcia, ale ten wieszak na samej górze jest rozbrajający :)

Anonimowy pisze...

dlatego właśnie jest na górze, jest mi bardzo miło lubię to zdjęcie uważam że coś w nim jest, i czytam potwierdzenie w Waszych wypowiedziach dziękuje Kopaczu:)
Rafał

Ssselena pisze...

Ludzie w tancu fakt to ciekawy temat:) Chociaz przez chwile widac wtedy w nich wolnosc;)

Ladne zdjecia:)

Pozdrawiam:)

słodko-winna pisze...

Tylko szczęśliwy człowiek może tak tańczyć?a może taki taniec wyzwala szczęście?

MajaK pisze...

...nie tylko szczęśliwi....uważam....w każdym razie ja nie byłam szczęśliwa....wtedy...wręcz przeciwnie.....a taniec pozwalał mi zapomnieć.......czy wyzwalał szczęście??...też chyba nie....po prostu przez chwilę pozwalał nie pamiętać.....

rdza pisze...

Taniec to wyzwolenie :):):)

słodko-winna pisze...

Nie potrafię tańczyć gdy jestem nieszczęśliwa...gdy jestem mało radosna kulę się i naciągam sweter na kolana...Może dlatego stąd takie moje widzenie tańca?